niedziela, 29 stycznia 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - Edycja XXIX: Opowieść...albo historia pewnej przeprowadzki

Moja absencja hobbystyczna spowodowana jest tym, że postanowiliśmy (z Małgosią) kupić sobie większe mieszkanie :-) Dlatego postanowiłem ( z pełną premedytacją) wykorzystać temat Koyoth'owego Karnawału Blogowego Opowieść.


I napisać kilka słów o tym co się działo w moim życiu przez ostatnie kilka miesięcy:
Z dobrych wieści:
- kupiliśmy większe mieszkanie (będzie więcej miejsca na składowanie figurek i gier planszowych)
- będę miał własne "Man Cave" :-)
- sprzedaliśmy nasze stare mieszkanie


Z złych wieści:
- kupiliśmy większe mieszkanie do remontu
- musimy się wyprowadzić z starego mieszkania w terminie do 10 lutego
- już wiemy, że remont potrwa co najmniej do końca lutego
- stwierdzam że kompresja "dóbr" upchniętych w starym mieszkaniu jest ogromna i podczas  "rozpakowywania " i przygotowywania do zmiany położenia - brakuje miejsca w <TEMP>
- doszedłem do wniosku że większe mieszkanie niekoniecznie oznacza więcej przestrzeni magazynowej więc teza więcej miejsca na składowanie figurek i gier planszowych jest chyba nieprawdziwa
- mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa co realnie opóźnia prace przeprowadzkowe

Przeraża mnie przewaga minusów nad plusami, ale w ogólnym rozrachunku chyba nie będzie tak źle...

Mój warsztacik w fazie pakowania...


Część biblioteczki...


Moja półeczka z "ogromem" pomalowanych figurków ...:-)


Pakowanie czas zacząć.
Wskazówka: kartony po bananach rządzą! Podziękowania dla mojej lokalnej Biedronki.



Pozdrawiam serdecznie.


14 komentarzy:

  1. Rad jestem, że wśród bogatego wyboru literackiej fikcji pojawiła się i opowieść dokumentalna;) Powodzenia w robotach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zrozumienie i wsparcie.

      Usuń
  2. Współczuję babraniny, też nie lubię przeprowadzek. Życzę, by efekt końcowy był zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd mój dobytek stanowi coś więcej niż komputer i pudełko ludków, przeprowadzka to dla mnie prawdziwy horror. Powodzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh, własna jaskinia na dłubanie to dla mnie marzenie ( a nie jeden kąt w pokoju ;-)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać by się w niej zamknąć!

      Usuń
  5. Jak wiedzę stary erpegowicz naciskiem na Warhammera 1 ed. Witaj bracie :)
    Własna jaskinia - gratuluje i szczerze zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najtrudniejsze walki, to te, które trzeba toczyć z prozą życia. Dlatego życzę udanych rzutów na siłę woli, targowanie się, umiejętności techniczne, wytrzymałość i szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na szczęście mam to już za sobą. Stąd wiem jakie to trudne. Grunt, że się udało!

    OdpowiedzUsuń