Triumph & Treachery w pełnej krasie.
Najnowszy dodatek do Warhammera miał już swoją premierę. Piękna twarda obwoluta z kartonową wsuwką, w której przewidziano miejsce na płócienny woreczek z kartonowymi żetonami monet, oraz talię 41 kart, oraz podręcznik.
Żetony symbolizujące walutę (punkty zwycięstwa) wykonano z grubej lakierowanej tektury.
36 kart zdrady, dzięki którym możemy wpływać na losy toczących się walk, wywoływać określone efekty lub też zmuszać jednostki do wykonania określonych czynności.
5 kart do ustalenia kolejności ruchów poszczególnych graczy w turze. Karty są odsłaniane sukcesywnie w czasie trwania tury. Powoduje to, że gracze nie znają kolejności w jakiej będą wykonywać swoje ruchy.
Esencja dodatku - podręcznik. Twarda oprawa, 96 kolorowych stron na wysokiej jakości kredowym papierze.
Podręcznik można podzielić na trzy części. W rozdziale zatytułowanym Cunning & Guile (Przebiegłość i Podstęp) możemy przeczytać o wydarzeniach z bogatej historii Starego Świata, których bohaterowie zasłynęli z takich czy innych działań, pasujących tematycznie do niniejszego dodatku.
Drugi rozdział noszący bardzo wymowny tytuł Attacked from All Sides, omawia zasady rządzące wielostronnymi konfliktami, sposoby zdobywania punktów zwycięstwa (monet), zasady użycia kart, zasady wprowadzenia najemników i trzy scenariusze.
W dalszej części znajdujemy opis trzech przykładowych bitew. Mamy więc krótki rys historyczny opisujący każdy konflikt, wyszczególnienie jednostek biorących udział w bitwie po każdej z stron, oraz zasady przygotowania rozgrywki jeśli chcemy odtworzyć którąś z nich. W sumie sporo interesującej lektury.
The Battle of Chapotek
Jaszczuroludzie bronią swoje ziemie przed najazdem Mrocznych Elfów i ekspedycją Imperium, zwabionych bogactwem ukrytym głęboko w wilgotnych dżunglach Lustrii.
Death in the Vale of Corpses
Dwie bandy Wojowników Chaosu walczą o posiadanie starożytnego artefaktu ukrytego gdzieś w świątyni boga chaosu Tzeentcha. Niestety ziemie te objął we władanie Strigoi - Król Ghuli i jego horda nieumarłych.
The Battle of Sundered Peak
Mała osada Grisswold wysoko w Górach Krańca Świata stała się poligonem doświadczalnym dla szalonych wynalazków Klanu Skyre. Skaveni zmierzą się ze swoimi odwiecznymi wrogami - Kasnoludami i Zielonoskórymi.
Krótkie podsumowanie.
Mam nadzieję, że tekst ten pozwoli Wam podjąć decyzję czy warto kupić najnowszą pozycję wydaną przez GW. Oprócz samych zasad rozgrywania wielostronnych bitew mamy też fajnie opisane trzy konflikty, które możemy spróbować odtworzyć. Całość w wysokiej jakości produkcie.
niedziela, 3 listopada 2013
sobota, 26 października 2013
WHITE DWARF 11/2013
Dziś jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier końcówki tego roku. Miałem nadzieję, że GW wyda nowego Blood Bowla albo nawet Warhammer Quest. A tu nic z tego. Grudzień będzie z pewnością miesiącem drugiej odsłony Hobbita. No cóż zobaczymy co pokaże styczeń.
Przejdźmy zatem do najważniejszej (dla mnie) wieści z bieżącego numeru.
Rusza druga fala nowości do Dark Elves. Wzory figurek do oceny zainteresowanych.
I moje ulubione strony - rozkładóweczka.
Zapowiedź najnowszego dodatku do Warhammera: Triumph & Treachery. To wydanie w formie w 96 stronicowego podręcznika z kilkoma akcesoriami: karty i tekturowe żetony. Dodatek umożliwia rozegranie wieloosobowej bitwy, w której może wziąć udział aż 5 graczy.
Premiera 6 nowych farb z linii Citadel Technical. Dzięki nim będzie można realistycznie odwzorować następujące efekty: krew, patynę na elementach miedzianych, rdzę i brud, spękaną słońcem ziemię oraz wszelkiej maści truciznę, jad, zgniły/toksyczny śluz.
Battle Report - to oczywiście pokazanie jak działa najnowszy dodatek do Warhammera. Pięć armii czyli Mroczne Elfy, Bretończycy, Wojownicy Chaosu, Wysokie Elfy oraz Ogry walczą o złoto i chwałę.
Na standardowym stole 6x4" walczy pięć armii każda średnio na 1500 pkt. Zasady dodatku mówią, że na każde 500pkt rozpiski możesz wydać dodatkowe 100 pkt na najemników wybranych z dowolnej księgi armii. Punkty nie wydane wchodzą w skład twojego skarbca w czasie bitwy. Dodatkowe punkty/pieniądze zdobywa się także w trakcie bitwy za np. wygranie walki, zabicie generała przeciwnika itp. Zebraną kasę możemy wydać na wprowadzenie do gry efektu jednej z 36 kart (treachery card) lub na przekupienie jednostki najemników przeciwnika, którzy mają nas właśnie zaatakować.
Kolejność graczy w każdej turze jest ustalana osobno, dodatkowo w każdej fazie gracz aktywny wyznacza jednego z współgraczy na swojego aktualnego wroga, pozostałych ignorując całkowicie i traktując jak powietrze.
Zwycięzcą zostaje gracz z największą ilością kasy na końcu gry.
Raport z bitwy czyta się fajnie, chociaż chwilami miałem problemy z ogarnięciem kto, co i gdzie :-)
W sekcji Parade Ground możemy obejrzeć kilka fajnych dioram z konkursu Fang: Armies on Parade z Amsterdamu.
Powróciło Blanchitsu. Możemy obejrzeć 2 rewelacyjne stoły do gry. Równie "pokręcone" stoły, co przedstawione na nich figurki.
Na końcu kolejny tekst "reklamujący" najnowszy dodatek. Jervis mówi o idei, która przyświecała powstawaniu tego dodatku.
Ah, i na koniec. W numerze można ujrzeć kilka zestawów świątecznych, w stylu batalionu.
Aktualizacja.
Na stronie GW można już zamówić w preorderze Triumph & Treachery.
Image copyright: Games Workshop
Przejdźmy zatem do najważniejszej (dla mnie) wieści z bieżącego numeru.
Po krótce przedstawię to co mnie najbardziej zainteresowało w bieżącym numerze. Więcej informacji można znaleźć już na stronie GW.
Rusza druga fala nowości do Dark Elves. Wzory figurek do oceny zainteresowanych.
I moje ulubione strony - rozkładóweczka.
Zapowiedź najnowszego dodatku do Warhammera: Triumph & Treachery. To wydanie w formie w 96 stronicowego podręcznika z kilkoma akcesoriami: karty i tekturowe żetony. Dodatek umożliwia rozegranie wieloosobowej bitwy, w której może wziąć udział aż 5 graczy.
Premiera 6 nowych farb z linii Citadel Technical. Dzięki nim będzie można realistycznie odwzorować następujące efekty: krew, patynę na elementach miedzianych, rdzę i brud, spękaną słońcem ziemię oraz wszelkiej maści truciznę, jad, zgniły/toksyczny śluz.
Battle Report - to oczywiście pokazanie jak działa najnowszy dodatek do Warhammera. Pięć armii czyli Mroczne Elfy, Bretończycy, Wojownicy Chaosu, Wysokie Elfy oraz Ogry walczą o złoto i chwałę.
Na standardowym stole 6x4" walczy pięć armii każda średnio na 1500 pkt. Zasady dodatku mówią, że na każde 500pkt rozpiski możesz wydać dodatkowe 100 pkt na najemników wybranych z dowolnej księgi armii. Punkty nie wydane wchodzą w skład twojego skarbca w czasie bitwy. Dodatkowe punkty/pieniądze zdobywa się także w trakcie bitwy za np. wygranie walki, zabicie generała przeciwnika itp. Zebraną kasę możemy wydać na wprowadzenie do gry efektu jednej z 36 kart (treachery card) lub na przekupienie jednostki najemników przeciwnika, którzy mają nas właśnie zaatakować.
Kolejność graczy w każdej turze jest ustalana osobno, dodatkowo w każdej fazie gracz aktywny wyznacza jednego z współgraczy na swojego aktualnego wroga, pozostałych ignorując całkowicie i traktując jak powietrze.
Zwycięzcą zostaje gracz z największą ilością kasy na końcu gry.
Raport z bitwy czyta się fajnie, chociaż chwilami miałem problemy z ogarnięciem kto, co i gdzie :-)
W sekcji Parade Ground możemy obejrzeć kilka fajnych dioram z konkursu Fang: Armies on Parade z Amsterdamu.
Powróciło Blanchitsu. Możemy obejrzeć 2 rewelacyjne stoły do gry. Równie "pokręcone" stoły, co przedstawione na nich figurki.
Na końcu kolejny tekst "reklamujący" najnowszy dodatek. Jervis mówi o idei, która przyświecała powstawaniu tego dodatku.
Ah, i na koniec. W numerze można ujrzeć kilka zestawów świątecznych, w stylu batalionu.
Aktualizacja.
Na stronie GW można już zamówić w preorderze Triumph & Treachery.

Image copyright: Games Workshop
wtorek, 22 października 2013
Snotling Pump Wagon
Witam,
I oto jest - chluba (?) armii. S.N.OT.
Złożenie tego tatałajstwa to nie lada wyzwanie. Chociaż w sumie to jestem zadowolony biorąc pod uwagę wyjściowe elementy.
Wszystko ładnie dopóki stoi na półce. Nie wiem jak się będzie zachowywał podczas wszelakiego transportu.
Poniżej kilka fotek.
Zapraszam do oglądania i komentowania.
I oto jest - chluba (?) armii. S.N.OT.
Złożenie tego tatałajstwa to nie lada wyzwanie. Chociaż w sumie to jestem zadowolony biorąc pod uwagę wyjściowe elementy.
Wszystko ładnie dopóki stoi na półce. Nie wiem jak się będzie zachowywał podczas wszelakiego transportu.
Poniżej kilka fotek.
Zapraszam do oglądania i komentowania.
sobota, 28 września 2013
a to ci zagadka, świecidełko i szmatka...,W.I.P
Witam,
Dziś kolejny WIP. Jednak nieco inaczej. Oto zdjęcie, które wykonałem niedawno podczas prac w terenie.
Model nad którym aktualnie pracuję (w zasadzie jeden z kilku) pochodzi oczywiście z armii Orków i Goblinów. Zawsze mnie dziwnie fascynował i gdy nadarzyła się okazja do kupna - kupiłem. Niestety niekompletny i wymagający trochę pracy. I nie wiem dlaczego ale grzybek ze zdjęcia powyżej skojarzył mi się z tym modelem.
Tak więc podziwiajcie grzyba i czekajcie na skończony ....
Dziś kolejny WIP. Jednak nieco inaczej. Oto zdjęcie, które wykonałem niedawno podczas prac w terenie.
Model nad którym aktualnie pracuję (w zasadzie jeden z kilku) pochodzi oczywiście z armii Orków i Goblinów. Zawsze mnie dziwnie fascynował i gdy nadarzyła się okazja do kupna - kupiłem. Niestety niekompletny i wymagający trochę pracy. I nie wiem dlaczego ale grzybek ze zdjęcia powyżej skojarzył mi się z tym modelem.
Tak więc podziwiajcie grzyba i czekajcie na skończony ....
czwartek, 19 września 2013
środa, 18 września 2013
Miasto Koszmarów
Dziś chciałbym Was zaprosić do obejrzenia mojej strony o Mordheim. Powstała chyba na przełomie 2001 i 2002 roku. Dokładnej daty nie pamiętam. Jak widać strona od dawna nie była aktualizowana i jej design dziś już trochę "trąci myszką".
Jednak szkoda by odeszła w zapomnienie, mam nadzieję, że ktoś znajdzie tu coś interesującego dla siebie.
I tak, gdzieś na którymś zdjęciu w galerii uwieczniona została moja osoba w "młodej i szalonej formie".
Zapraszam.
Jednak szkoda by odeszła w zapomnienie, mam nadzieję, że ktoś znajdzie tu coś interesującego dla siebie.
I tak, gdzieś na którymś zdjęciu w galerii uwieczniona została moja osoba w "młodej i szalonej formie".
Zapraszam.
poniedziałek, 9 września 2013
Deathknell Watch
Witam,
Chciałbym Wam przedstawić ukończoną Wieżę Semaforową. Przy malowaniu korzystałem z kilku inspiracji (poradników), które ukazały się w archiwalnych numerach White Dwarfa - przede wszystkim WD#384 (jak pomalować Skullvane Manse) oraz WD383, 386 i 390. Cały "step by step" i użyte farby pochodzą z WD wspomnianego na początku, więc jeśli ktoś posiada w/w numer nie musi czytać moich wypocin poniżej.
Sklejenie samego modelu raczej nie stanowi problemu. Instrukcja jest przejrzysta. Warto jednak zaszpachlować wszelkie szczeliny pomiędzy segmentami i miejscami gdzie przyklejamy wykusze z czaszkami (mające zasłonić niepotrzebne drzwi). Ja do szpachlowania używam Tamiya Putty. Znaczne lepsza niż Liqud Green Stuff (a może po prostu nie znalazłem jeszcze dla niego właściwego zastosowania).
Po wyschnięciu cały model otrzymał czarny podkład.
Skały, kamień i cegła
Skały na których umiejscowiona jest wieża zostały pomalowane Charadon Granite.
Cały model otrzymał mocny drybrush farbą Codex Grey, a następnie lżejszy już Fortress Grey.
Używając washów Gryphonne Sepia i Ogryn Flesh losowo przyciemniałem kamienie i cegły. By otrzymać najciemniejszy ton niektóre z nich otrzymały około 5-6 warstw washa. Jako wykończenie kamień i cegła oraz duże czaszki otrzymały lekki drybrush farbą Bleached Bone i finalnie bardzo lekko Skull White.
Drewno
Wszystkie elementy drewniane zostały pomalowane farbą Scorched Brown. Teraz pomalowałem nity, gwoździe, szpice oraz wszelkie metalowe okucia farbą Boltgun Metal. Następnie elementy te otrzymały washa Badab Black. Elementy drewniane zostały teraz potraktowane drybrushem farbą Graveyard Earth.
Metal
Aby uzyskać efekt rdzy elementy metalowe zostały teraz pomalowane rozwodnioną farbą Bestial Brown. Używając farby Solar Macharius Orange i stipling brusha zrobiłem "kropki" rdzy. Na finalnych zdjęciach jest to prawie niewidoczny efekt. Na końcu wykonałem bardzo delikatny drybrush farbą Mithril Silver.
Czaszki (te malutkie)
Czaszki w wykuszach i te luzem porozrzucane tu i ówdzie, zostały pomalowane farbą Dheneb Stone, następnie potraktowane washem Devlan Mud. Finalnie zostały drybrushowane Skull White. Generalnie z tych czaszek jestem najmniej zadowolony. Będę musiał to kiedyś poprawić.
Semafor
Wszystkie elementy, które powinny być wykonane z brązu/miedzi (semafor, kometa na posadzce, krzyże na blankach) zostały najpierw pomalowane farbą Tin Bitz. Następnie został wykonany drybrush. Najpierw farbą Shinng Gold, a potem Burnished Gold i delikatnie Mithril Silver. Teraz pora na wykonanie tzw. patyny. Aby otrzymać taką mieszankę należy zmieszać w proporcjach 1:1 farby Dark Angels Green i Hawk Turquoise i mocno rozcieńczyć. Ponieważ nie miałem tej drugiej farby na stanie musiałem użyć jej odpowiednik z nowej palety Sotek Green. Niestety aby uzyskać odcień, który mnie satysfakcjonował musiałem zrobić mixa 1:7. Taka mieszankę nanosiłem cienkim pędzelkiem wokół miedzianych elementów, a potem wycierałem nadmiar patyczkiem bawełnianym. Na końcu wszystko potraktowałem delikatnym drybrushem Mithril Silver.
Dachówki
Dachówki zostały pomalowane kolorem Necron Abyss. Potem wash Badab Black. Następnie dachóweczki zostały potraktowane drybrushem Shadow Grey. Po wyschnięciu rozrzedzoną farbą Shadow Grey pomalowałem losowo wybrane dachówki. Podobnie rozrzedzoną farbą Space Wolves Grey pomalowałem kilka innych. Generalnie są to małe połacie dachu, więc nie poszalejemy. Następnie całość pomalowałem washem Asurmen Blue.
Studnia
Do pomalowania studni (a w zasadzie jej zawartości) użyłem wszystkich zielonych farb jakie mam Dark Angels Green, Snot Green, Goblin Green. Zaczynając od najciemniejszych do najjaśniejszych starałem się podkreślać zawirowania. Następnie całość pokryłem kilkoma warstwami washa Thraka Green. Na końcu wykonałem finalny drybrush farbą Scorpion Green i Skull White.
Świeczki
Świece pomalowałem farbą Dheneb Stone, a następnie kilkoma warstwami Skull White. Do pomalowania płomienia użyłem farb Sunburst Yellow, Golden Yellow, Fiery Orange i Blazing Orange. Dużo farb - efekt znikomy. Do poprawki.
Końcowy weathering
Używając mieszanki farb Camo Green i Graveyard Earth w proporcjach 1:1, wykonałem drybrush szczelin w skałach, czaszek i gargulców by uzyskać efekt zniszczonego i ubrudzonego wodą opadową kamienia.
I to już wszystko. Zapraszam do oglądania i komentowania.
Chciałbym Wam przedstawić ukończoną Wieżę Semaforową. Przy malowaniu korzystałem z kilku inspiracji (poradników), które ukazały się w archiwalnych numerach White Dwarfa - przede wszystkim WD#384 (jak pomalować Skullvane Manse) oraz WD383, 386 i 390. Cały "step by step" i użyte farby pochodzą z WD wspomnianego na początku, więc jeśli ktoś posiada w/w numer nie musi czytać moich wypocin poniżej.
Sklejenie samego modelu raczej nie stanowi problemu. Instrukcja jest przejrzysta. Warto jednak zaszpachlować wszelkie szczeliny pomiędzy segmentami i miejscami gdzie przyklejamy wykusze z czaszkami (mające zasłonić niepotrzebne drzwi). Ja do szpachlowania używam Tamiya Putty. Znaczne lepsza niż Liqud Green Stuff (a może po prostu nie znalazłem jeszcze dla niego właściwego zastosowania).
Po wyschnięciu cały model otrzymał czarny podkład.
Skały, kamień i cegła
Skały na których umiejscowiona jest wieża zostały pomalowane Charadon Granite.
Cały model otrzymał mocny drybrush farbą Codex Grey, a następnie lżejszy już Fortress Grey.
Używając washów Gryphonne Sepia i Ogryn Flesh losowo przyciemniałem kamienie i cegły. By otrzymać najciemniejszy ton niektóre z nich otrzymały około 5-6 warstw washa. Jako wykończenie kamień i cegła oraz duże czaszki otrzymały lekki drybrush farbą Bleached Bone i finalnie bardzo lekko Skull White.
Drewno
Wszystkie elementy drewniane zostały pomalowane farbą Scorched Brown. Teraz pomalowałem nity, gwoździe, szpice oraz wszelkie metalowe okucia farbą Boltgun Metal. Następnie elementy te otrzymały washa Badab Black. Elementy drewniane zostały teraz potraktowane drybrushem farbą Graveyard Earth.
Metal
Aby uzyskać efekt rdzy elementy metalowe zostały teraz pomalowane rozwodnioną farbą Bestial Brown. Używając farby Solar Macharius Orange i stipling brusha zrobiłem "kropki" rdzy. Na finalnych zdjęciach jest to prawie niewidoczny efekt. Na końcu wykonałem bardzo delikatny drybrush farbą Mithril Silver.
Czaszki (te malutkie)
Czaszki w wykuszach i te luzem porozrzucane tu i ówdzie, zostały pomalowane farbą Dheneb Stone, następnie potraktowane washem Devlan Mud. Finalnie zostały drybrushowane Skull White. Generalnie z tych czaszek jestem najmniej zadowolony. Będę musiał to kiedyś poprawić.
Semafor
Wszystkie elementy, które powinny być wykonane z brązu/miedzi (semafor, kometa na posadzce, krzyże na blankach) zostały najpierw pomalowane farbą Tin Bitz. Następnie został wykonany drybrush. Najpierw farbą Shinng Gold, a potem Burnished Gold i delikatnie Mithril Silver. Teraz pora na wykonanie tzw. patyny. Aby otrzymać taką mieszankę należy zmieszać w proporcjach 1:1 farby Dark Angels Green i Hawk Turquoise i mocno rozcieńczyć. Ponieważ nie miałem tej drugiej farby na stanie musiałem użyć jej odpowiednik z nowej palety Sotek Green. Niestety aby uzyskać odcień, który mnie satysfakcjonował musiałem zrobić mixa 1:7. Taka mieszankę nanosiłem cienkim pędzelkiem wokół miedzianych elementów, a potem wycierałem nadmiar patyczkiem bawełnianym. Na końcu wszystko potraktowałem delikatnym drybrushem Mithril Silver.
Dachówki
Dachówki zostały pomalowane kolorem Necron Abyss. Potem wash Badab Black. Następnie dachóweczki zostały potraktowane drybrushem Shadow Grey. Po wyschnięciu rozrzedzoną farbą Shadow Grey pomalowałem losowo wybrane dachówki. Podobnie rozrzedzoną farbą Space Wolves Grey pomalowałem kilka innych. Generalnie są to małe połacie dachu, więc nie poszalejemy. Następnie całość pomalowałem washem Asurmen Blue.
Studnia
Do pomalowania studni (a w zasadzie jej zawartości) użyłem wszystkich zielonych farb jakie mam Dark Angels Green, Snot Green, Goblin Green. Zaczynając od najciemniejszych do najjaśniejszych starałem się podkreślać zawirowania. Następnie całość pokryłem kilkoma warstwami washa Thraka Green. Na końcu wykonałem finalny drybrush farbą Scorpion Green i Skull White.
Świeczki
Świece pomalowałem farbą Dheneb Stone, a następnie kilkoma warstwami Skull White. Do pomalowania płomienia użyłem farb Sunburst Yellow, Golden Yellow, Fiery Orange i Blazing Orange. Dużo farb - efekt znikomy. Do poprawki.
Końcowy weathering
Używając mieszanki farb Camo Green i Graveyard Earth w proporcjach 1:1, wykonałem drybrush szczelin w skałach, czaszek i gargulców by uzyskać efekt zniszczonego i ubrudzonego wodą opadową kamienia.
I to już wszystko. Zapraszam do oglądania i komentowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













.jpg)
.jpg)




.jpg)










.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)